
Wenecja potrafi sprawiać wrażenie miasta-wydmuszki. W okolicach Rialto i Placu św. Marka łatwo uwierzyć, że tu już się nie mieszka. Wszystko bowiem kręci się wokół noclegów, restauracji i pamiątek. Tyle że to wrażenie jest tylko częścią prawdy. Wenecja wciąż ma mieszkańców. Toczy się tam codzienne życie. Są dzielnice, w których turysta jest gościem, a nie głównym klientem. Mieszkania w Wenecji wzbudzają jednak w ostatnim czasie dużo emocji. Z uwagi na napływ turystów, zakup mieszkania we Włoszech w Wenecji jest bardzo kosztowny. Mieszkańców nie stać na ich kupno bądź wynajem, co rodzi liczne niepokoje.
Niezbędne jest ważne rozróżnienie. Wenecja w statystykach to całe Comune di Venezia, czyli również część lądowa (m.in. Mestre). Kiedy jednak mówi się o Wenecji, która pustoszeje, zwykle chodzi o historyczne centrum na wyspach. Według danych przytaczanych z rejestrów miasta na 31.12.2024 w samym centro storico mieszkało 48 489 osób. To liczby, które tłumaczą emocje. Próg 50 tysięcy w centrum stał się symbolem, bo jeszcze niedawno uchodził za granicę „miasta z krwi i kości”, a nie scenerii. Wiele z tych mieszkań, to domy do remontu we Włoszech z uwagi na wszechobecną wilgoć.
W Wenecji turystyka nie jest dodatkiem do życia miasta. Ona je bowiem mocno organizuje. Ogromny udział jednodniowych odwiedzających sprawia, że w kluczowych miejscach wszystko podporządkowuje się szybkiemu obrotowi. Kawa przy barze, menu pod zdjęcia, sklepy pod ruch z mapy. Do tego dochodzi prosta ekonomia. Jeśli apartament Wenecja da się wynająć krótkoterminowo, często przynosi większy dochód niż klasyczny najem długoterminowy. W efekcie część zasobu mieszkaniowego zmienia funkcję. Natomiast całe dzielnice tracą codzienny rytm. To właśnie ten mechanizm sprawia, że turysta widzi same noclegi. Z kolei mieszkaniec widzi coraz mniej sąsiadów.
Władze i instytucje międzynarodowe od dawna wskazują krótkoterminowy najem jako jeden z istotnych elementów presji na miasto. W dokumencie UNESCO dotyczącym stanu zachowania Wenecji podkreślono, że potrzebne są skuteczne działania ograniczające liczbę dziennych odwiedzających oraz krótkoterminowy najem prywatnych mieszkań. Odnotowano też przyjęcie regulacji wymagającej obowiązkowej rejestracji najmu krótkoterminowego powyżej 120 dni w roku. Z perspektywy praktycznej, nawet platformy najmu zwracają uwagę na formalności.
To nie rozwiązuje wszystkiego, ale pokazuje kierunek. Wenecja próbuje odzyskać kontrolę nad tym, które Wenecja apartamenty faktycznie działają jako baza noclegowa.
Wystarczy zejść z głównego szlaku, aby Wenecja pokazała się od zaskakująco zwyczajnej strony. To pranie w oknach i rozmowy na małych placach. Są dzielnice, w których turystów jest mniej, a tempo jest bardziej sąsiedzkie. Dobrym przykładem jest Cannaregio, które bywa opisywane jako obszar z wyraźnym lokalnym smakiem i większą liczbą mieszkańców niż w najbardziej obleganych częściach miasta.
Na Giudeccę wielu odwiedzających zagląda tylko na chwilę, a oficjalny opis zwraca uwagę, że to obszar w dużej mierze mieszkalny, z ograniczoną presją turystyczną.
To nie jest dowód na to, że problem nie istnieje Raczej przypomnienie, że Wenecja nie jest jednowymiarowa. Są zatem liczne domy Wenecja, gdzie życie odbywa się w niezmienionym rytmie.